Krytyka Wikipedii

lipiec 15, 2008

“Kapitał intelektualny Polski”?!

Zaszufladkowany do: Różne, Z list mailingowych, pl.wiki — wikikrytyk @ 2:32

Wikipedyści uwielbiają się (pseudo)intelektualnie masturbować, wynajdując i zachwycając się różnymi pochlebnymi materiałami o Wikipedii poza nią (chociaż i tak się zazwyczaj okazuje, że te pochlebstwa są inspirowane tak naprawdę przez jakiegoś wikipedystę lub ich naiwnego zwolennika — i tym razem najwyraźniej nie jest inaczej).

Przeglądając listę wikipl-l (z której zostałem bezceremonialnie wywalony, ale o tym innym razem) natrafiłem na ten post Polimerka, który wskazuje na raport "o kapitale intelektualnym Polski". Raport jest dostępny jako plik .pdf (ok. 11-12 MB), a także w wersji do przeglądania w przeglądarce www. Mowa jest też w nim o Wikipedii (w .pdfie na stronie 3 jest podany adres hasła :en:Green paper oraz na stronie 118 jest mniej-więcej to, co jest na stronie, do której link podałem wcześniej). Zacytuję inkryminowany fragment:

Przykładem projektu przełamującego w Polsce bariery dla otwartości i współpracy jest polska Wikipedia. Przez siedem lat od jej powstania kilkanaście tysięcy osób stworzyło prawie pół miliona artykułów, a dwa tysiące z nich pracuje nad encyklopedią regularnie.

Hehe, niektórzy pracują nawet bardziej "regularnie" niżby sami chcieli (bo się np. uzależnili).

Współtworzona przez społeczność wolontariuszy i swobodnie dostępna, Wikipedia jest wzorcowym przykładem zaangażowania obywatelskiego w społeczeństwie wiedzy.

Cóż, napiszę tylko tyle, bo mi opadły wszystkie kończyny: miałem trochę do czynienia z tym "wzorcowym przykładem zaangażowania obywatelskiego w społeczeństwie wiedzy" i jeśli sobie pomyślę, że tego typu niepełnosprytne raporty są współfinansowane z pieniędzy podatników, to robi mi się niedobrze.

Dopisek (2008.08.03): W jednym z ostatnich numerów "Polityki" (nr 30 (2664), 26 lipca 2008) znajduje się artykuł Jacka Żakowskiego "Którędy naprzód?" (s. 22). Autor przeciwstawia w nim raport, o którym mowa (nazywany w artykule "raportem Boniego") raportowi FORu oraz tzw. "drodze IV RP". Prawdę mówiąc, nie czytałem dokładnie żadnego z raportów, więc jeśli przyjąć za dobrą monetę tekst Żakowskiego (któremu "raport Boniego" się wyraźnie podoba), napiszę tak: jeśli jest coś, czego nie lubię bardziej niż Wikipedii ;-), to są to niewątpliwie chore pomysły ekonomiczne neoliberałów. Z tego powodu "raportu Boniego" zdecydowanie nie warto przekreślać tylko z powodu tej, nazwijmy to, wpadki z Wikipedią (chociaż kilka innych wpadek możnaby też jeszcze znaleźć…). A zatem, streszczając moje stanowisko do minimum: edukacja — tak, Wikipedia — nie (albowiem tak naprawdę niewiele ma wspólnego z rzetelną edukacją).

Blog na WordPress.com.